Po ostatnim grubym zamówieniu, postanowiłem nieco przyhamować i wziąć tak za stówkę Euro. No i zamiast figurek tym razem uzupełnić prozaiczne, acz trudno dostępne elementy – wybór padł na drugi średni wężyk (przypomnijmy, że pierwszy kupowałem prawie rok temu), który z nieznanych powodów nadal plasuje się na zupełnie innej półce cenowej niż wężyki krótkie i długie.