Po ostatnich przebojach kolejne zamówienie postanowiłem zrobić lajtowe i pójść w figi – a konkretnie w głównego bohatera, czyli Hana Solo.
Szybki search wykazał, że można go trafić w wersji z blasterem lub bez. Co prawda w oryginalnym 10179 blastera chyba nie ma, no ale przecież nie będziemy równać w dół.
Okazało się, że jeden z najlepszych cenowo oferentów miał też tanią Leię, więc zamówiłem całą parkę. Problem był taki, że ani ten sprzedawca, ani żaden inny z góry listy poza tymi figurkami nie miał praktycznie żadnych innych części z tego zestawu. Tak więc, pampry przyjadą w samotności z relatywnie wysokim kosztem wysyłki. No ale od początku zakładałem, że zakupy figurek będą specyficzne.
Przesyłka nadeszła dość szybko, a postacią jej była koperta szczelnie oklejona wszelakimi norweskimi znaczkami. No a wewnątrz – świętej pamięci Han Solo i księżniczka Leia.

