Będzie jak siedzieć

Poprzednie zamówienie w sumie było dość tanie, więc zaraz po jego przyjściu mogłem zamówić następne, nie naruszając rygoru wydatkowego.

Zastosowałem tę samą technikę, czyli wziąłem kolejny najbardziej liczny element na liście – tym razem były to tzw. „pionowe szczypce” w ilości 88. Podobnie jak poprzednio, sprzedawca, który dysponował pełną liczbą nie był najtańszy, ale podobnie jak poprzednio, rozbijanie na tym etapie zamówienia na mniejsze porcje byłoby nieekonomiczne.

Kompletowanie tego zamówienia było problematyczne – gość (znowu Holender) miał praktycznie wszystko, co mi było potrzebne do zakończenia budowy, ale zapłaciłbym za całość ponad 1200 euro, przy cenach 2-3 razy wyższych od rynkowych. Moje 88 elementów składało się na ledwie kilka euro, a oczywiście nie było sensu robić tak drobnego zamówienia, bo przesyłka byłaby droższa od towaru. Tak więc dobrałem inne klocki, aby dobić do 25 euro. Dzięki temu zdobyłem dwa kolejne liczne elementy: „kranik” – 56 szt. oraz „poziome szczypce” – 42 szt. plus masę drobnicy, w tym fotel pilota.

Zamówienie przyszło błyskawicznie, zapakowane w solidne, trudnootwieralne pudełko. To właściwie pierwszy raz, kiedy handlarz z BrickLinka przesłał klocki we własnym profesjonalnym opakowaniu – no ale z drugiej strony, jak się ma takie ceny, to można sobie na to pozwolić…
I ta dość nudna zawartość dała mi 84% planu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *