A teraz coś z zupełnie innej beczki

Po tak tłustej dostawie nadszedł czas na chwilę oddechu.

Zauważyłem, że w moim drugim mini-projekcie, do którego klocki zbierałem od jakiegoś czasu równolegle z Falconem, brakuje mi już tylko dwóch elementów. Zamówiłem je więc na szybko w pewnym początkującym geszefcie z UK, płacąc wraz z kilkoma pojedynczymi sztukami Falconowymi (głównie tymi, których zabrakło w poprzedniej przesyłce) w sumie 32 złote.

Dzięki temu zapraszam na ujawnienie, co jeszcze poza Falconem zbudowałem. Chyba nie muszę przedstawiać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *