Na tym ostatnim etapie zakupy zrobiły się już dość schematyczne, ale i proste.
Znowu znajduję najbardziej „ważący” w kosztach element, wyszukuję sklep, który ma pełną potrzebną liczbę (już nie chcę dzielić dostaw jednego elementu na raty) i najlepszą cenę.
Następnie patrzę co ten sklep jeszcze tam ma i dokładam inne elementy z listy, chyba że dany handlarz oferuje na nie chorą cenę. Tutaj stanęło na specjalnym technicsowym zawiasie w ilości 36 sztuk, który uprzejmie zaoferował kolejny kolega z Niemiec. Zamówienie dopełniłem pojedynczymi klockami, nie najtańszymi, ale jak już wiemy, teraz już nie ma co oszczędzać groszy, aby nie dokładać potem do przesyłek. Oczywiście dla porządku zawsze sprawdzam też ceny elementów na oficjalnym sklepie LEGO, ale na tym etapie to już raczej beznadziejna sprawa.
Przy okazji wyszukałem interesujące mnie figsy Star Wars i znalazłem je najtaniej u pewnej pani z Warszawy, której małe zamówienie przy okazji też dopełniłem pojedynczymi klockami do Falcona. Tak więc przyszły do mnie niemal jednocześnie dwie paczki – efekt wow.
Tak więc wkrótce dostałem 70 nowych części do Sokoła, zostało mi do nabycia jeszcze 267. Stan: 95%.

