Tym razem postawiłem na masę – wyszukałem kilka najbardziej licznych typowych klocków i zamówiłem grube 700 elementów od pewnego Włocha.
Paczka ta była też najbardziej standardowa ze wszystkich – masa zwykłych klocków, takich jak np. 80 płaskich 8×4, czy 53 płaskie 2×2, choć znalazło się tez parę uprzęży dla konia. Szkoda, że Włoch cały ten złom zmieścił w 3 dużych worach, co zapewniło mi parę godzin świetnej rozrywki przy segregowaniu go – no ale dzięki temu mam już ponad 2000 części.
