Przeglądając pozostałe mi do kupienia elementy zobaczyłem, że mam sporo pozycji drobnicy, gdzie np. potrzebuję 80 czy 100 sztuk jakiegoś klocka, którego na BrickLinku ludzie mają tylko po parę sztuk. Zgodnie z przewidywaniami, czeka mnie zatem żmudne ciułanie, chyba że jakimś fartem dany element będzie akurat w sklepie LEGO.
Czytaj dalej Przesyłka z Moskwy
Idzie nowe
Mówią do mnie w mieście „Tej kolo, ale wtopiłeś, wyszedł nowy Falcon, więc to twoje ciułanie klocków to yesterday’s news, weź nie zajmuj miejsca w necie”.
Czytaj dalej Idzie nowe
Przygody stożka
Po dłuższym czasie podpłynąłem do kolejnego zamówienia, też starając się aby było one dorodne ilościowo. Jednak najwyraźniej taka przerwa w zakupach spowodowała, że zaliczyłem pierwszą istotną wtopę cenową.
Czytaj dalej Przygody stożka
Strażacki helikopter
Patrząc na procent zaawansowania kolekcji uznałem, że czas popchnąć trochę sprawy do przodu i pójść w ilość.
Czytaj dalej Strażacki helikopter
Niskie składowanie
Wielu z Was w swoich mailach zapytuje, jak składuję zebrane tysiące elementów Falcona i czy wsypuję je wszystkie razem do jednego wiadra.
Czytaj dalej Niskie składowanie
Ś.p. Parka pamprów
Po ostatnich przebojach kolejne zamówienie postanowiłem zrobić lajtowe i pójść w figi – a konkretnie w głównego bohatera, czyli Hana Solo.
Bardzo długa dostawa
Zgodnie z planem zrobiłem zamówienie fury chamskich przemysłowych części w oficjalnym sklepie LEGO – wielkie płyty i belki w liczbie kilkuset w przystępnych cenach. Zamówienie złożyłem w lipcu 2016 i… czas mijał.
Chiński syndrom
Odchodząc na chwilę od opisów kolejnych zamówień pozwolę sobie opisać inne ciekawe zjawisko. W toku standardowego monitoringu internetu odkryłem, że interesujący nas zestaw, a także wiele innych UCS LEGO, czy też LEGO w ogóle można kupić za bezcen. W postaci chińskiej podróby, ma się rozumieć.
Wąż w kartonie
Po ostatnim grubym zamówieniu, postanowiłem nieco przyhamować i wziąć tak za stówkę Euro. No i zamiast figurek tym razem uzupełnić prozaiczne, acz trudno dostępne elementy – wybór padł na drugi średni wężyk (przypomnijmy, że pierwszy kupowałem prawie rok temu), który z nieznanych powodów nadal plasuje się na zupełnie innej półce cenowej niż wężyki krótkie i długie.
Der Chewbacca mi upadł
Czas na jakieś figsy, bo mam już kilka kartonów pełnych klocków, ale bez żadnych osobistości.